Wywiad z Maciejem Żakiem

Maciej Żak

Korfball Factory:
Jest Pan jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników w polskim korfball'u. Kiedy i w jakich okolicznościach zaczęła się Pana przygoda z tą dyscypliną?
Z korfballem związany jestem już blisko 15 lat, czyli ponad połowę mojego życia. Wszystko zaczęło się w Szkole Podstawowej nr 44 we Wrocławiu, gdzie dzięki p. Hannie Dobrowolskiej, mojemu pierwszemu trenerowi, zostałem dostrzeżony i zaproszony na treningi do UKS Iglica Wrocław. Już w pierwszym roku nauki gry w korfball miałem okazję odwiedzić Holandię, kolebkę korfballu. Po tym wyjeździe dostałem olbrzymiego kopa i zastrzyk pozytywnej energii do dalszej pracy i podnoszenia swoich umiejętności.

W ciągu swojej wieloletniej kariery występował Pan niejednokrotnie na arenach międzynarodowych. Które z osiągnięć uważa Pan za najdonioślejsze?
Faktycznie przez tych kilka lat gry w korfball udało mi się spełnić marzenia odnosząc przy tym sukcesy. Pierwsze i najważniejsze osiągnięcie, dla  mnie jako zawodnika, to powołanie do kadry narodowej i pozostanie w niej na następne lata. Gra z orzełkiem na piersi od zawsze była dla mnie zaszczytem i honorem, który na zawsze pozostanie w mojej pamięci. Z imprez międzynarodowych, która utkwiła mi najbardziej w pamięci to Mistrzostwa Świata 2011 w Shaoxing w Chinach. Na tych mistrzostwach zajęliśmy ostatecznie 10 miejsce, choć mieliśmy szansę powtórzyć najlepszy wynik Polski w MŚ, jakim było zajęcie 9 miejsce w Australii w 1999 roku. Niemniej jednak dzięki zaangażowaniu i wsparciu całej drużyny na tym turnieju, zostałem wyróżniony indywidualnie, gdzie wspólnie z Bartem Claymanem zostaliśmy najlepszymi strzelcami turnieju z 49 koszami na koncie. Warto przypomnieć, że dołączyłem w ten sposób do Artura Dąbrowskiego, który również może pochwalić się podobnym osiągnięciem.

Czy któreś z wydarzeń najbardziej utkwiło w Pana pamięci niekoniecznie ze względu na pozytywne zakończenie sytuacji?
Moim zdaniem w sporcie należy być pokornym i z każdej porażki wyciągać wnioski. Porażka może się czasami okazać najlepszą drogą do osiągnięcia wielkiego sukcesu. Staram się zarówno w życiu jak i w sporcie przestrzegać tej zasady, dlatego tez w pamięci pozostawiam miejsce tylko dla dobrych chwil i wspomnień.

Panie Macieju, co spowodowało, że złożył Pan wniosek na trenera reprezentacji Polski? Dlaczego chciał Pan zostać trenerem tej drużyny? I czy ma Pan jakieś doświadczenia w tym fachu?
Objęcie funkcji trenera, a właściwie asystenta trenera reprezentacji Polski to kolejny krok w spełnianiu młodzieńczych marzeń i ambicji. Sam pomysł na objęcie tej funkcji zrodził się nagle i może trochę przypadkowo, natomiast moja decyzja o aplikowaniu na stanowisko była już bardzo przemyślana i dojrzała. Dzięki mojej dotychczasowej współpracy z Tomkiem Hermanem, trenerem AZS Balluff Wrocław, z którym wspólnie rokrocznie przygotowujemy naszą klubową drużynę do sezonu korfballowego wiedziałem, że sobie poradzę. Dzięki naszej wspólnej pracy udało się zdobyć m.in. tytuł Mistrz Polski dla Wrocławia. Przy okazji procentuje także doświadczenie z boiska, które pomaga mi w trenerskiej pracy. Nie ukrywam, że bardzo cieszę się z zaufania jakim obdarzył mnie Polski Związek Korfball’u, powierzając mi wspólnie z pierwszym trenerem Roelof Koopfmans główne zadanie jakim jest jak osiągnięcie jak najlepszego wyniku na zbliżających się igrzyskach sportów nieolimpijskich we Wrocławiu, czyli World Games 2017.

Przez wiele lat był Pan czołowym zawodnikiem nie tylko swojej ligowej drużyny, ale także kadry naszego kraju. Czy decyzja o rezygnacji z bycia zawodnikiem reprezentacji Polski na rzecz pełnienia funkcji drugiego trenera tej kadry była dla Pana trudna?
Oczywiście, że nie była to dla mnie łatwa decyzja, natomiast jak już wspominałem przemyślana. Mam świadomość upływających lat i tego jak bardzo zmienia się korfball w obecnych czasach. Średnia wiekowa większości drużyn na seniorskim poziomie oscyluje w granicach 23-26 lat. Przy takim spojrzeniu na naszą dyscyplinę i na fakt, że mamy naprawdę uzdolnionych młodych zawodników, uważam że po pierwsze trzeba dać im szansę, a po drugie im łatwiej dostosować się do nowego system gry, jakim jest tzw. Modern Dynamic Korfball.

Funkcję trenera kadry narodowej pełni Pan już przez ponad 2 lata. Jak odnajduje się Pan w tej roli?
To naprawdę ciekawa praca, która pozwala mi na ciągły rozwój, podnoszenie umiejętności, a co najważniejsze stawia przede mną co rusz to nowe wyzwania. Warto wspomnieć, że w klubie jestem raczej grającym trenerem, więc optyka z boiska zupełnie inaczej wygląda niż ta bezpośrednio z ławki trenerskiej. Niemniej jednak przeżywanie przebiegu i losów trwającego meczu, adrenalina i zmienne emocje pozostają we mnie wciąż takie same. Bycie trenerem to nie tylko „siedzenie na ławce” i pomagania zawodnikom w trakcie meczu, to także mnóstwo pracy w przygotowaniu treningów, dobrej organizacji, rozmów i spotkań z zawodnikami ale także wiele innych obowiązków, z których będąc wcześniej zawodnikiem nie zdawałem sobie sprawy.

poland red

Jakie cechy bądź umiejętności trenerskie ceni Pan w sobie? Czy jest jakiś obszar, który chciałby Pan szczególnie rozwinąć?

W pracy trenerskiej stawiam przede wszystkim na dobry kontakt z zawodnikami i znalezienie wystarczająco dużo czasu na indywidualne podejście i zrozumienie każdego z nich . Z jednej strony oczekuję od siebie jako od trenera odpowiedniej stanowczości i cierpliwości. Z drugiej strony chcę wyzwalać dobre emocje, kreować zawodników, ich zachowania oraz postawę na boisku, treningu. W tym celu trzeba chcieć i umieć zmotywować ludzi do ciężkiej pracy, rywalizacji sportowej, a także do ciągłego podnoszenia swoich umiejętności. Jednocześnie uważam, że chcąc być dobrym trenerem muszę cały czas wymagać od siebie coraz więcej- w tym podnosić własne kwalifikacje poprzez szkolenia lub współpracę z innymi trenerami. Jednym z istotnych obszarów nad którym ostatnio staram się pracować to operowanie głosem i przekazywanie jasnych, treściwych, krótkich komunikatów, które są gwarancją dobrego zrozumienia się trenera z grupą.      

Jeszcze w zeszłym roku (2015) pierwszym trenerem reprezentacji Polski był Berthold Komduur. W obecnej chwili tą funkcję przejął Roelof Koopmans - również znana postać z Holandii. Jak zmieniły się warunki pracy trenerskiej? Czy współpraca z obecnym trenerem jest według Pana perspektywistyczna?
Zarówno Berthold Komduur, jak i Roelof Koopmans to przede wszystkim olbrzymie autorytety i uznani fachowcy w korfballowym świecie. Tym bardziej jestem szczęśliwy, że tacy ludzie decydują się wspierać i pomagać Polsce w rozwoju dyscypliny. Już w 2015 roku wspólnie z Bertholdem rozpoczęliśmy prace nad zmianą systemu gry reprezentacji z popularnego ustawienia „2 – 2” na „modern dynamic korfball”, w którym to ustawieniu zaczyna grać cały świat. Dzięki tym zmianom, nasza gra znacznie przyspieszyła, jest ciekawsza dla oka, zawodnicy stają się bardziej uniwersalni, a nie przypisani do konkretnych pozycji. Po przejęciu reprezentacji przez Roelof Koopmans, który wprowadził swoje metody treningowe, zespół doskonali nowy styl gry. Wszystko wskazuje na to, że jak na razie idziemy w dobrym kierunku. Przygotowujemy się do Mistrzostw Europy 2016 w Holandii dzięki kwalifikacji uzyskanej na turnieju na Słowacji w Nitrze. Naszym głównym celem pozostaje jednak osiągnięcia jak najlepszego wyniku na World Games 2017, którego sobie i wszystkim miłośnikom korfballu życzę.   

Choć pewne elementy definicji dobrego teamu niezależnie od sportu pozostają niezmienne, każdy z trenerów ma swoją własną wizję, uwzględniającą charakter dyscypliny oraz ludzi przynależnych do prowadzonej grupy. Jak według Pana powinna wyglądać drużyna? Czy nasza reprezentacja spełnia te kryteria?
Nie spotkałem się jeszcze z  jednoznaczną definicją dobrego teamu, choć popularnie mówi się oczywiście o duchu współpracy tzw. „team spirit” i poczuciu przynależności do zespołu. W przypadku dyscyplin zespołowych, a korfball do nich należy, praca zespołowa jest najważniejsza do osiągania zwycięstw i sukcesów, gdyż wymaga od każdego członka zespołu maksymalnego wysiłku i współpracy. Z drugiej strony sporty indywidualne też w dzisiejszych czasach tworzą zespoły, z których wsparcia korzystają poszczególni sportowcy.

W zależności od dyscypliny każdy z zawodników w drużynie odpowiada za konkretne zadania. W przypadku piłki nożnej zawodnicy defensywni, muszą polegać na kolegach ofensywnych, którzy są odpowiedzialni za zdobywanie bramek. Sami natomiast starają się robić wszystko by uchronić swój zespół przed strzeloną bramką. W przypadku ekipy pływackiej lub sztafety biegaczy, każdy z uczestników odpowiedzialny jest za swój wynik, aktywny jest w różnych momentach ale musi polegać na innych ludziach, ponieważ ogólny rezultat jest składową wysiłku każdego z nich.

W korfballu także istotna jest selekcja ludzi ze względu na ich cechy fizyczne, psychiczne takie jak choćby: wzrost, motoryka, ogólna sprawność, umiejętność pogłębiania wiedzy, radzenie sobie ze stresem, determinacja, czy zaangażowanie. Choć to nie wszystkie składniki, które kształtują drużynę, poznając swoich zawodników, trenerzy mają wpływ na obraz prowadzonej przez siebie grupy. Najwyższą sztuką i zadaniem trenera jest dobierać tak ludzi, by w efekcie wszystko mówiąc potocznie „zagrało”. Jeśli chodzi o naszą drużynę reprezentacyjną to najważniejsza jest ciągła praca i doskonalenie. Mamy stosunkowo młody zespół z kilkoma doświadczonymi zawodnikami, którzy tylko wspólnie mogą i będą stanowić o sile polskiego korfballu.

Czy uważa Pan, iż można podzielić umiejętności na takie które zawodnicy powinni rozwijać samodzielnie oraz te stymulowane i kontrolowane przez trenerów? Jakie umiejętności by to były?
Każdy sportowiec, który oczekuje sukcesów skazany jest przede wszystkim na ogromny wysiłek, ciężką pracę oraz szereg wyrzeczeń. Do tego dorzuciłbym talent, odrobinę szczęścia i  mamy gotową mieszankę wybuchową. Niezależnie od tego o czym już wspomniałem, bardzo ważnym elementem w udanym życiu sportowca jest fakt radzenia sobie ze stresem, w tym także nastawienie i podejście mentalne. Od dłuższego czasu spotykam się z opinią, którą podzielam w całości, że najważniejsza jest zmiana podejścia zawodników, sztabu szkoleniowego i wszystkich ludzi związanych ze sportem do treningu. W chwili obecnej funkcjonuje podejście, że na treningu wszyscy skupiają się przede wszystkim na fizyczności, zupełnie zapominając o sferze mentalnej i pracy przy radzeniu sobie ze stresem. Podczas zawodów proporcje obracają się jednak o 180 stopni i o sukcesie lub jego braku w głównej mierze decyduje „głowa”. Odpowiadając na pytanie uważam, że każdy z zawodników jest w stanie podnosić swoje umiejętności techniczne i fizyczne poprzez powtarzanie sytuacji np. z treningu lub codzienny jogging, natomiast głównie ta część treningu odpowiedzialna za przygotowanie taktyczne, podejście mentalne powinna być w najwyższej mierze stymulowana i kontrolowana przez trenerów. Trzeba mieć na uwadze, że podczas zawodów to detale decydują o wyniku, ponieważ na imprezach na najwyższym poziomie już bardzo mało różni nas w przygotowaniu fizycznym.  

Czy jest coś w reprezentacji lub systemie jej funkcjonowania co według Pana wymaga zmiany? 
Reprezentacja ciągle się rozwija, zmienia, uczymy się na błędach, wyciągamy wnioski. Nie chodzi mi o tylko o sferę sportową, ale też organizacyjną, techniczną itd. Polski Związek Korfballu czyni wszelkie możliwe starania, aby zapewnić nam na każdym wyjeździe, zgrupowaniu czy mistrzostwach optymalne warunki. Dysponujemy sztabem szkoleniowym liczącym w sumie już trzy osoby, bo do współpracy włączył się jako asystent Piotr Jaszczuk. Mamy kierownika drużyny, który zajmuje się wszystkimi formalnościami związanymi z wyjazdami, potrzebami drużyny, spotkaniami itd. W naszym gronie znalazło się miejsce także dla fizjoterapeuty, który dba o zdrowie naszych zawodników, zabezpiecza ewentualne urazy, często „stawia zawodników na nogi”. Ponadto prowadzimy regularnie statystyki, robimy analizy, rozpracowujemy przeciwników i pod nich przygotowujemy taktykę. Zaczyna to wszystko wyglądać profesjonalnie, powinniśmy utrzymać te standardy, zbierać doświadczenia i systematycznie wprowadzać nowinki, które mogą nas uczynić jeszcze lepszymi.

poland white

Jakie cele sportowe stawia Pan sobie jako trener współpracując z aktualną reprezentacją?

Głównym celem stawianym przez PZKorf jest osiągnięcie jak najlepszego wyniku na World Games 2017, który może być katapultą do rozwoju i wniesienia korfballu jako dyscypliny na zupełnie inny, wyższy poziom w Polsce pod względem atrakcyjności, rozpoznawalności i konkurencyjności względem pozostały dyscyplin partycypujących w tej imprezie. Budowana przez nas drużyna jest bardzo perspektywiczna, postawiliśmy na młodych zawodników, którzy w większości mogą występować w kadrze U-23. W zestawieniu z kilkoma bardziej doświadczonymi zawodnikami tworzymy naprawdę ciekawą mieszankę wybuchową, która mam nadzieje odpali w tym roku na TWG 2017.   

Tak jak już Pan wspomniał w 2017 roku odbędą się The World Games tzw. Igrzyska Olimpijskie Sportów Nieolimpijskich we Wrocławiu, czyli Pana mieście rodzinnym. Czy w związku z tą imprezą będą, a może już odbywają się jakieś eventy w ramach promocji korfballu? Czy mógłby nam Pan przybliżyć te plany i działania?
W związku z przygotowaniami do The World Games 2017 powstał program dla wrocławskich szkół. Dzięki tej inicjatywie udało zaprosić się do współpracy trzy gimnazja i trzy szkoły średnie, które wezmą udział w programie Korfball - drużyna przyjaciół. Pod opieką zawodników i trenerów AZS Balluff Wrocław prowadzone są treningi korfballu w ramach dodatkowej lekcji wf-u. W listopadzie odbył się pierwszy turniej, w którym wzięły udział zgłoszone szkoły. Liczymy na to, iż nasi nowi młodzi zawodnicy będą wspierali nas podczas naszych meczów ligowych, a być może po ukończeniu szkoły średniej będą zainteresowani kontynuować treningi z naszą drużyn ligową.

Jednocześnie przy współpracy z Komitetem Organizacyjnym TWG 2017 chcemy przygotować event związany z możliwością trenowania i podglądania przygotować reprezentacji do World Games 2017. Obecnie jesteśmy na etapie planowania terminarza zgrupowań reprezentacji Polski, gdyż od terminów i lokalizacji zgrupowania zależne jest powodzenie tego projektu.

Niezależnie od tych działań cały sezon letni drużyna z Wrocławia brała udział w wielu akcjach promocyjnych zorganizowanych we wrocławskich parkach propagując korfball. Zawsze można było spróbować swoich sił, rzucić do kosza i zapoznać się bliżej z tą dyscypliną.

Czy może Nam Pan również zdradzić jakie są trenerskie plany związane z przygotowaniem drużyny na World Games 2017r. we Wrocławiu? Jakie wyzwanie stoi przed Nami, a także jakie mamy w nim szanse?
10. Światowe Igrzyska Sportowe The World Games 2017, które odbędą się we Wrocławiu to wielkie święto sportu! Dla jednych będzie traktowane jako najważniejsze międzynarodowe wydarzenie sportowe w kalendarzu na rok 2017, dla innych to najlepsza promocja naszego miasta i kraju w świecie. Dla nas to wyjątkowa okazja promowania korfballu w Polsce i na świecie – dyscypliny, z która zarówno ja jaki i Roelof jesteśmy związani tyle lat. W związku z faktem, iż to święto będzie odbywać się w Polsce zamierzamy zaprezentować się z jak najlepszej strony licząc na doping naszych kibiców, który mam nadzieje poniesie nas do osiągnięcia sukcesu i dostarczenia niezapomnianych emocji i wrażeń. Hasłem przewodnim tej imprezy niech staną się słowa: „The World Games 2017 to wielkie święto sportu, na które wszyscy są zaproszeni!”. Prawo do startu w Igrzyskach The World Games 2017 oprócz Polski wywalczyły sobie takie drużyny jak Holandia (obrońca tytułu), Tajwan, Belgia, Wielka Brytania, Australia, Niemcy.
Dziękujemy bardzo za wywiad i za zaproszenie. Życzymy sukcesów na jakże ważnej dla polskiego korfballu imprezie.

przeprowadzili: Sebastian Bolesta, Aleks Lewandowski i Tamara Siemieniuk

© 2014 Polski Zwiazek Korfballu  |  Korfball.pl

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.