Euro 2014: Polska pokonała Serbię 17:9

Polska wygrała z Serbią 17:9 w swoim drugim meczu na Mistrzostwach Europy. Polacy do przerwy wypracowali sobie przewagę sześciu punktów, której Serbia nie była w stanie odrobić. Utrzymujemy się na pierwszym miejscu w tabeli, ale we wtorek o pozostanie liderem będziemy grać z Walią. Zdobycie choćby jednego punktu np. przegrana po golden-goalu da nam awans do Europejskiej Ósemki. 


Najwyraźniej trener Berthold Komduur zgodził się z zasadą, że zwycięskiego składu się nie zmienia: zaczęliśmy w takim samym ustawieniu jak z Turcją.

Długo nie mogliśmy trafić do kosza przeciwnika, ale Serbowie też zmarnowali kilka sytuacji. Dopiero w 7. minucie worek z punktami otworzył Krzysztof Rubinkowski, a chwilę później z bliska dołożył Łukasz Karpiuk.  Po zmianie pierwszy raz odpowiadają Serbowie, ale po chwili faulują a rzut karny wykorzystuje Maciej Żak.
Serbia bierze czas, a po wznowieniu gry rzutem z dystansu zaskakuje nas Filip Garic. Piłka trafia jednak do drugiej strefy bardzo szybko i z biegu ponownie trafia Rubin.  Po nie udanej akcji Polaków, ponownie trafiają Serbowie. Jeszcze przez moment mamy punkt za punkt. Z naszej strony trafia Ilona Goryszewska.
 
W 19. minucie przed dużą szansą stanął Rubin, ale niestety nie wykorzystał rzutu karnego. Dobrze, że wkrótce po tym trafia Katarzyna Pawlak - jeszcze przed zmianą stron. Serbowie nie trafiają, a piłka przechodzi do naszego ataku. Tam atletyczni zawodnicy Serbii dwukrotnie faulują na rzuty karne, które celnie wykorzystuje Maciej Żak. W ten sposób odskakujemy na trzy punkty.

W 22. minucie schodzi zwykle najgroźniejszy strzelec Serbii Filip Garic, który jednak w tym meczu zbytnio sobie nie pograł. A to za sprawą naszej dobrze funkcjonującej obrony. Swój drugi punkt w meczu zdobywa Katarzyna Pawlak i mamy pierwszą tak dużą przewagę w tym meczu: jest 9:4.
Przewaga ciągle rośnie bo tuż przed przerwą z dystansu trafia Łukasz Karpiuk. To dla biało-czerwonych szósty punkt z rzędu!

Druga połowa meczu rozpoczyna się podobnie jak pierwsza czyli od niemocy strzeleckiej. Wynik zmienia dopiero po 6 minutach Kacper Nowak – to jego pierwsze trafienie w tym meczu. Serbowie próbują swoich sił z dystansu: tak trafia Uros Corbic – to drugi punkt na co dzień zawodnika Zemunu.  

W 33. minucie Berthold Komduur wprowadza na boisko Marcina Lubańskiego, który zmienia Łukasza Karpiuka. Długo albo nie trafiają oba zespoły, albo zdobywamy punkt za punkt: z naszej strony trafiają Rubinkowski i Żak.
Na dziesięć minut przed końcem drugiej połowy prowadzimy siedmioma punktami, więc granie jeden za jeden całkiem nam odpowiada. Najwyraźniej nie podoba się to jednak trenerowi Serbów i przywraca do gry swojego najbardziej doświadczonego gracza Filipa Garica. Ten od razu skutecznie zdobywa siódmy punkt dla swojego zespołu. Trener Polaków reaguje „czasem” by nieco uspokoić grę swoich podopiecznych.

Zaplanowaną akcję przerywają Serbowie, ale na tyle delikatnie że sędzia dyktuje rzut wolny… i jest to pierwszy skuteczny rzut wolny w wykonaniu biało-czerwonych. Piętnasty punkt do swojego dorobku w tych Mistrzostwach Europy dopisuje Krzysztof Rubinkowski.

Zdarza się i nam faulować. Karnego wykorzystuje Serbia ale niewiele to już zmieni. Gramy coraz spokojniej. Po raz pierwszy w tych mistrzostwach na boisku widzimy Agnieszkę Pietrzak, która zmienia Darię Miszczak. W końcówce dwa punkty dorzuca Krzysztof Rubinkowski, który tym samym wraca na pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców korfballowego Euro 2014 z 17 koszami na koncie.

zapis meczu

Mecze reprezentacji

N Sie 20, 2017
Mistrzostwa Europy w Korfballu Plażowym

Biało-czerwoni na Euro

W pięciu finałach mistrzostw Europy, w których nasza reprezentacja brała udział, rozegrała 29 spotkań, z czego 10 wygrała a 19 przegrała. Trzykrotnie mecz biało-czerwonych rozstrzegał się po golden-goalu, przy czym tylko raz to Polacy zdobyli punkt w doliczonym czasie gry. 

Obecny stosunek koszy zdobytych do straconych wynosi: 356:548, co daje średnią ok. 12:19 na mecz. Najwyżej wygraliśmy z Turcją w 2010 r. (23:7). Najwyższej porażki z kolei zaznaliśmy na turnieju w 2014 r. (11:40) z Belgią. 
 

© 2017 Polski Zwiazek Korfballu  |  Korfball.pl

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.